Choroba i święta.
Pisanie w tej sytuacji wydaje się naprawdę dobrą rozrywką, jestem uziemiona.
Chodzi przede wszystkim o to, że czas, w którym nie mam konkretnego zadania, zmusza mnie do myślenia o rzeczach, które na co dzień pokonuję upływem czasu i ignorancją.
Nagle bach.
Leżysz w łóżku, nie lubisz słońca bo "boli" i nie możesz zrobić tego na co masz ochotę więc... jest Ci źle. Później zaczynasz zastanawiać się, dlaczego jeszcze jest coraz gorzej. No i tutaj pojawia się sytuacja bez wyjścia.
Zmuszona do myślenia o tym co jest, a co być powinno, wiem że już nie da się uciec od udzielenia sobie samej odpowiedzi na pytania, których w głębi ducha, nie chciałam sobie zadawać.
Ostatnie decyzje, które podjęłam, nie były przypadkowe.
Każda z nich prowadziła do pewnego rodzaju rozwiązania poszczególnego problemu.
Chciałam mieć czystą kartę niczym Tabula Rasa, zacząć wszystko od początku.
Jednak życie to nie sama filozofia.
To doświadczenia, emocje i uczucia, których nie da się przeskoczyć mimo, że świetnie można je ukryć. Reset nie pomaga. Nie wpływa na przyszłość.
Ciągle do czegoś zmierzam, ciągle. To tak strasznie męczące. Pewnie dla każdego.
Najgorsze jest to, że z dnia na dzień mam wrażenie, że mój cel jest coraz dalej.
Pytanie podstawowe: czy cel który tak długo zdobywasz, nadal nim w ogóle jest?
Gdzieś po drodze, pewne rzeczy bardzo się zacierają, a inne pojawiają.
Nie zdawałam sobie sprawy, że szczerość przed samym sobą jest tak trudna i wymaga tak ogromnej odwagi. Myślałam że strach, nigdy mnie nie sparaliżuje.
Może to nawet nie sam strach - śmieszne słowo. To przerażenie, że tak naprawdę, jeszcze nie masz nic i nie wiesz, co chcesz mieć. A może to, że tak strasznie zaślepiona odpuściłam coś, co mogło być ważne?
Jak zwykle zostawiłam coś, na rzecz czegoś innego. Naprawdę moją porażką jest to, że dopiero zrozumiałam o co chodziło. Nie chciałam przyznać racji, nie widziałam swojej ślepoty, nie widziałam tego, że sama siebie odstawiłam na dalszy plan w swoim własnym - jedynym życiu.
Karina. Jak zwykle nie w tym miejscu i nie w tym czasie, kiedy powinna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz