Standardowo, przed dzisiejszą nocą w książkach, jestem na haju redbullowym. Uwielbiam to. Tysiące myśli w jednej minucie i zero skupienia. Tak czy owak jest dobrze.
Pomyślałam, że pewne zmiany, są czasami dla nas bardzo dobre. Warto się nie poddawać i dążyć do czegoś, aby było lepiej, zmieniać to co chcemy i poszerzać swoje horyzonty. Są ludzie, o których nikt nie pamięta. Nazywacie ich "śmieciami". Upadłe dzieci anioła, które nikogo nie obchodzą. Gdy zaginą nikt ich nie szuka, a przecież czasami to ten, który się ukrywa, chce najbardziej zostać odnalezionym. Takie osoby potrzebują pomocy, a my bezczelnie mijamy je na ulicach, zajmując się innymi przyziemnymi sprawami. To oczywiste, każdy z nas na głowie ma więcej, niż innym mogłoby się zdawać. Kobiety, często będące jeszcze dziećmi, które tak żyją, narażają się na bezpieczeństwo. 90 % ludzi je wykorzystuje, krzywdzi, a później wraca do swoich "szczęśliwych" rodzin, nie ponosząc za to konsekwencji. Często źle kogoś osądzamy, a później nic z tym nie robimy. W związku z zawodem, jaki kiedyś chcę wykonywać, nasuwa mi się wiele pytań. Ile zdołam wytrzymać, jak silną na to wszystko będę miała psychikę. Może wyląduje w wariatkowie, albo strzelę sobie w głowę z bezradności ? Wtedy odpowiadam sobie sama, na zadane pytanie i wiem, że zniosę wszystko co będę musiała, za wszelka cenę zmienię swoje życie tak, żebym nie cierpiała patrząc w lustro. Czy myślę, że naprawdę będę w stanie dać sprawiedliwość tym, którym zabrano wszystko i czy będę walczyć o kogoś, kto dla całego świata jest anonimowy? Bardzo bym chciała, naprawdę, chyba mimo wszystko nigdy do końca nie stracę wiary w ludzi.
Media codziennie żywią się tragediami innych ludzi, bo tylko oglądalność i popularność w dzisiejszych czasach daje jakiekolwiek znaczenie. Wszystko jest tak sztuczne, nawet relacje międzyludzkie, że czasami zamiast czystego powietrza, czuć totalne gówno. Na pewno przychodzi czasami taki czas, gdy trzeba po prostu odpuścić. Tego też powoli się uczę i radzę Wam też to zrobić, bo za wszelką cenę, nie zmusimy innego człowieka, do czegoś, czego nie chce.