wtorek, 13 grudnia 2016

Czas - złodziej chwil, ludzi, uczuć i momentów


Zawsze myślałam, że najgorzej jest coś zacząć. Tyle razy patrzyłam na pustą kartkę, na nierozwiązane pytania na kolejnym egzaminie. Nie jeden raz trudno było mi otworzyć kolejną książkę, a nawet wyjść z domu wiedząc, że czeka mnie coś nowego. Początek zdawał się być totalnie przerażający. Zrozumiałam jednak, że to jedynie moment strzału z pistoletu, który rozpoczyna wyścig. Wszystko co najtrudniejsze - dopiero przed Tobą. Myślisz, że najgorzej będzie przed samą metą?  Najgorsze... będzie jeśli nie zauważysz, że wyścig już dawno się skończył, ale Ty nie masz ani wygranej, ani pełnych trybun. 

My ludzie ciągle idziemy do przodu, pragniemy więcej, mocniej i dłużej. Gdy naprawdę dążymy do celu, nie potrafimy przestać. Nie pamiętam kiedy ostatnio powiedziałam - osiągnęłam to, wystarczy. Wciąż czegoś chcę, mam nowy plan, kolejny szczebel w drabince do pokonania. Przecież tak rzadko chwalę sama siebie za to, co już się udało. Dlaczego ?  
Biegnę do pracy, na uczelnię, do sklepu, do domu i na miasto. Jadę do rodziny, na szkolenie, na wakacje, na wycieczkę, do znajomych. Wyklinam stojąc w korku, znów wciskam gaz i 5 bieg, spóźniam się na uczelnię, na spotkania, na imprezy rodzinne. Znowu coś przegapiłam, znowu zapomniałam, Ciągle w ruchu, ciągle więcej. Czas mija.


Gdy w końcu znajdziemy chwilę, siadamy i myślimy.
Myślimy o tym czego nie udało się zrobić.
Coś pusto w tym domu.
Dostrzegamy tych, którym poświęcaliśmy za mało czasu.
Ten piękny obraz nad łóżkiem.
Już wiemy jak wiele marzeń poszło w pizdu.
Ten pierwszy dyplom na ścianie.
Ile pasji poszło w zapomnienie.

Gdzie to nasze życie ? Gdzie czas na to czego naprawdę chcemy?
To "Coś" kradnie chwile, ludzi, uczucia i momenty.
Sami sobie zabieramy szansę, które już się nie powtórzą.
Czasem żeby pójść dalej i wyżej, na chwilę trzeba się zatrzymać. 
Trzeba zauważyć życie - tylko swoje życie.

środa, 2 listopada 2016

Bo wszystko to tylko Ty - Twój stan umysłu



W ciągu swojego życia napotykamy bardzo wielu ludzi. Nie bez powodu właśnie oni stają na naszej drodze. Głęboko wierzę w to, że każda relacja uczy obie strony. Nie ma straconych chwil i bezsensownych zdarzeń. Zdawać by się mogło, że niektóre sytuacje można zaliczyć jedynie do błędów jednak przychodzi czas, w którym w końcu - rozumiemy.

Jeden dzień, jedna chwila i jedna minuta są w stanie zmienić bardzo wiele. Niekiedy ciężko jest odwrócić się od przeszłości i przestać patrzeć we wsteczne lusterko w ulubionym samochodzie. Teraz już jednak wiem, że zbyt długie trzymanie się tego co było kiedyś, powoduje wypadki na nowej drodze. Zbyt późna reakcja prowadzi do kolejnych strat. Są kolizje, w których nie giniemy, ale nigdy nie wychodzimy z nich cało. Przeszłości nie da się posklejać. Pod nową i piękną warstwą i tak będą otarcia i ślady. Szkoda byłoby po raz kolejny przegapić coś dobrego, przez odwrócony w nieodpowiednią stronę wzrok.

Dzisiaj wyrzuciłam pewną rzecz do śmietnika - jedno ze swoich przyzwyczajeń.
Zrezygnowałam z pewnych planów.
Odpuściłam pewne cele.
Już za tym cholernie tęsknię, może nawet żałuję - ale przecież przednia szyba wydaje się być lepsza od wstecznego lusterka.

Wszystko tkwi w nas. W naszym umyśle, który ciągle analizuje, myśli, potrzebuje. Drugą stroną medalu zawsze jest serce - podle naiwne, ale szczere do bólu. Nie da się go oszukać, a szkoda - myślę, że miliony ludzi próbowało je podejść z każdej strony, bez żadnego skutku. To właśnie ono weryfikuje tych "obojętnych, nieczułych, twardych i cwanych".

Ja zawsze należałam do ludzi optymistycznych. Niezauważalny obserwator, który mimo tego, że w środku krzyczy, nie ma ochoty się odezwać. Przywiązuję wagę do ludzi, do tego co myślę - że myślą.

Rozróżniamy tych, których szczęście stawiamy znacznie wyżej nad swoim, których milczenie jest największym ciosem, a ich całkowita utrata powoduje rozerwanie wszystkich wnętrzności, pustkę i zmianę całego naszego wnętrza. Są ludzie, do których mamy ogromny sentyment i mimo mijających nieustannie dni, gdzieś głęboko i z uśmiechem chowamy ich w swojej pamięci. Są też Ci, którzy sprawiają nam radość, dają wiarę w lepsze jutro. To ich zauważamy dopiero wtedy, gdy znajdziemy czas, żeby na chwilę się zatrzymać, popatrzeć i zatęsknić. To Ci, których kochamy z wzajemnością, tylko inne emocje pozwalają nam o tym na co dzień zapominać.

Są też najważniejsi - Ci, którzy są pierwszą myślą rano i ostatnią przed snem i chociaż niekoniecznie zasypiają z nami i może wcale nie zastanawiają się rano nad tym co robimy - skradli nasz umysł w całości. I nawet to cholerne podle naiwne, serce.
Niefortunnie większość z nich po pewnym czasie powoduje koszmary.
Niektóre biorą się z tego, że nas krzywdzą, a inne z tego, że panicznie boimy się, że ich zabraknie.


poniedziałek, 5 września 2016

Przestrzeń pomiędzy mną, a niewiedzą



Często mówimy, że sytuacje zmuszają nas do przemyśleń. Przez to co już się wydarzyło musimy się zastanowić - znaleźć wady i zalety. Za każdym jednym zdarzeniem, które nam się przytrafia stoi drugi człowiek. Za terminami, które nas gonią, za każdym spóźnionym tramwajem i czerwonym światłem na drodze. Za wszystkimi wypadkami i przyjemnościami. Za stresem i radością - stoją ludzie. Sami sobie jesteśmy często wrogami, a czasami aniołami, który ratują z opresji. Tylko człowiek jest w stanie uszczęśliwić i zranić tak mocno, że cały Twój pogląd może runąć. 

Ważne jest to jaki mamy stosunek do innych. Spotykamy ludzi obojętnych, ale też takich którzy wzbudzają w nas emocje i uczucia. Ci, którzy poruszają naszym Światem są powodem zadawania sobie jednego z najważniejszych i najczęstszych pytań: dlaczego ? 

Dlaczego pewne sytuacje nie mogą być jasne,a inne mniej skomplikowane ? Ta niewiedza dotycząca pytania : na czym stoisz, czy robisz to co powinieneś ? Ten strach, że zaraz coś pójdzie nie tak... doprowadza do szału. Mimo, że każdy z nas wie, że przyszłości nie da się przewidzieć, chciałby znać  odpowiedzi na wiele pytań. My ludzie pożądamy pogoni za czymś, co nieosiągalne. Tak bardzo jesteśmy zapatrzeni w swoje ego, że środki które stosujemy zbyt często przysłaniają nam cel. Zatracamy się. Nie zawsze chodzi tylko o uczucia, których nie potrafimy pojąć. Czasem wystarczy, że na swojej drodze spotkasz osobę, która zada Ci odpowiednie pytanie, uświadomi swój punkt widzenia i nagle dostrzegasz, że życie tak naprawdę można spędzić na wiele sposobów. Czy dobrze wybrałeś ?

Gdy się boisz, a całe życie w jednej sekundzie przelatuje Ci przed oczami i stoisz jak zamurowany - nagle dociera do Ciebie, co jest ważne oraz to ile rzeczy nie ma znaczenia. Uświadamiasz sobie, że też jesteś jedną z tych osób przez które ktoś zadaje sobie pytanie: dlaczego ? Zamykając oczy i myśląc, że już nic nie zmienisz, chcesz w końcu na te wszystkie pytania odpowiedzieć. Chcesz wyjaśnić podjęte decyzje, stracone znajomości i głupoty które się wydarzyły. Chcesz w końcu powiedzieć za co komu dziękujesz. Dociera do Ciebie, że zbyt rzadko niektórym mówisz, jak bardzo są wyjątkowi i jak bardzo Ci na nich zależy.

 Wszyscy stoimy po dwóch stronach lustra. Każdy z nas może udzielić odpowiedzi na pytanie, które zadaje sobie ktoś inny. Dlaczego wciąż boimy się mówić ?

Ta przestrzeń pomiędzy nami, a niewiedzą którą w sobie dusimy, wciąż blokuje.