Spotkałam ostatnio tego prawdziwego z krwi i kości - Mikołaja. Siedząc w kawiarni i rozmawiając, zauważyłam człowieka, który wydawał się zwykłym, albo wręcz dziwnym. To był jeden z tych momentów, w których nawet pierwsze wrażenie, ciężko zdefiniować. Po chwili rozmowy dostrzegłam w nim tę iskrę. Tę mądrość życiową, słowa już doświadczonego życiem człowieka, który potrafi ostrzec przed tym, co złego czeka nas jeszcze w tym świecie. Rozmowa z kimś kto nie kłamie Ci prosto w oczy, z kimś kto potrafi powiedzieć Ci prawdę o ludziach i o możliwościach przyszłości, jaka Cię czeka. Ktoś - nieznajomy, który w dwóch słowach podsumował Twoje życie i zostawił po sobie niezapomniane wspomnienie, które będzie przez całe życie, podążać za Tobą. Chociaż chciałabym, żeby w kilku kwestiach się mylił... Już dzisiaj wiem, że któregoś dnia powiem - " Cholera, miał rację."
Zatrzymałam się ostatnio w pewnym punkcie. Znów dopadły mnie plany na przyszłość. Myśli o zmianach i o tym "jak zrobić żeby było dobrze". Już niedługo kolejny etap dobiegnie końca i co dalej ? Czas tak szybko leci. Zaczęłam więc zastanawiać się na zapas.Nie jest to moją mocną stroną, jak i wielu bliskich mi osób. Jestem perfekcyjna jedynie w życiu chwilą i odkładania czegoś na "zaraz". Próbując odpowiedzieć sobie na to pytanie, wybrałam jak zwykle wizytę w domu i spotkanie z najbliższymi osobami.
Dom. To tutaj rodzą się najlepsze odpowiedzi na trudne pytania. To tutaj wiem, jak bardzo będę tęsknić w innym miejscu i na jak wiele mogę sobie pozwolić. DOM to nie tylko miejsce, w którym mieszkasz. To nawet nie tylko rodzina. To wszyscy ludzie, którzy tutaj są. Mijasz ich od dziecka. Widzisz ich twarze bardzo często. Uświadamiasz sobie, że kochasz to miasto i jego okolice. Już teraz wiesz, że nawet zakupy w tym miejscu, są Twoimi ulubionymi, a widok z okna, którego kiedyś nienawidziłeś, daje Ci największy spokój i uśmiech na twarzy. To jest właśnie dom - ten do którego powroty, są największym szczęściem, jakie Cię spotkało. Mimo okropnej pogody, jest ciepło i mimo złego humoru, to właśnie to łóżko i ta kołdra, rozumieją Cię najlepiej.
Czy dopiero zmiany potrafią Nam uświadomić ile szczęścia mijasz codziennie ?
Czas pozbyć się ignorancji.
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem."
Agnieszka Kacprzyk, Klinika kukieł

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz